Na kolejny z cykli Skandia Maraton Lang Team ekipa AGpol-u wyjechała już w sobotę do Olsztyna. Oskar jedynie wyjechał w piątek z racji startu w zawodach XC (Vacansoleil Grand Prix).
Przed wyjazdem nie obyło się bez problemów, a mianowicie problem z montażem bagażników rowerowych. I pojechaliśmy: Franek, Misiek i Piotrek ….
Przed startem wszyscy w bojowych nastawieniach, rozgrzewka i do sektorów … start.
Start był szybki i trzeba było się przepychać do przodu by nie stracić kontaktu z czołówką. Trasa strasznie szybka, wręcz przypominająca wyścig szosowy. Po chwili znalazłem się na przodzie stawki i starałem się to utrzymać W międzyczasie wykorzystywałem duże kałuże które połowa kolarzy omijała co pozwalało zyskiwać kolejne pozycje.
Po ok. 20 paru kilometrach „zgarnęliśmy” Oskara, który odczuwał skutki wczorajszego wyścigu i kawałek dalej Tomka który jechał GIGĘ.
I tak w peletonie liczącym ok. 15-20 kolarzy jechaliśmy przez większość wyścigu.
Na jednej z prostych kończąc moją „zmianę” chłopaki krzyknęli „UCIEKAMY” lecz nie było z czego zakręcić i 4 osoby się urwały.
Po rozjeździe na MEGA, GIGA zostaliśmy we dwóch z Oskarem. Kilka kilometrów przed metą jeszcze się przewróciłem nie zauważywszy dużej wyrwy po środku drogi ale szybko się pozbierałem i do mety.
Na mecie się okazało że chłopaki pogubili trasę i przyjechało ok. 5min za nami.
W oczekiwaniu na resztę chłopaków poszliśmy wziąć prysznic jak się okazało dość orzeźwiający, tylko zimna woda :/
Po zawodach poszliśmy na dekoracje pooglądać dekoracje gdzie Franek, Oskar, Tomek, byli na podium.
A później już powrót do domów …"
Piotrek