Pechowe Mistrzostwa Świata w Maratonie MTB Nad tym wyjazdem wisiało jakieś fatum i to zanim się zaczął, a o szczegółach można przeczytać na MTBNews.pl. Ale żeby nie być gołosłownym to wspomnę tylko o tym, że w ciągu tygodnia poprzedzającego start Michał 3 razy słyszał od zarządu PZKol że jedzie a potem, że nie jedzie na te zawody. W końcu udało mu się pojechać razem z Przemkiem Ebertowskim, ale o szczegółach najlepiej opowie on sam w swojej relacji, którą zamieszczam poniżej.
Puchar Polski Tarnów, Eska Bikemaraton 10.07.2010 Na przedostatnią eliminację Pucharu Polski w Maratonach MTB nasi zawodnicy musieli się udać na drugi koniec naszego kraju do Tarnowa. I to co zastali na miejscu spowodowało że była to najtrudniejsza eliminacja w tym roku i nie chodzi tu o trasę, choć i ta była ciekawa, ale o straszliwy żar jaki lał się z nieba i umiał wykończyć nawet najsilniejszych, ale lepiej opowie o tym nasz lider. Zapraszamy do lektury jego relacji.
Skandia Nałęczów 3.07.2010 Jako że cel drużyny to jak najlepszy wynik w cyklu Skandia Maraton, udaliśmy się w daleką podróż do Nałęczowa. Maraton ten odbył się w nowym terminie w związku z powodzią, której skutki widzieliśmy w miejscu naszego noclegu czyli Dobrym, którego duża część została zalana tak jak znany z relacji telewizyjnych Wilków. Tym razem wody było już zdecydowanie mniej, choć i ona dość niespodziewanie nawiedziła te tereny w dniu maratonu i utrudniła rywalizację.
Ale o niej samej napisze Paweł Farion w swojej relacji, którą można przeczytać poniżej.
Skandia Sopot 27.06.2010 Na ten wyścig długo czekaliśmy, piękna okolica miała zostać wykorzystana do stworzenia arcytrudnej trasy maratonu. Jednak skończyło się tylko na marzeniach.
Nocne poszukiwanie kwiatu paproci Jako że najkrótsza noc w roku od wieków kojarzy się z całonocną zabawą, postanowiliśmy pobawić się i my. Oczywiście zabawa nie mogła być inna jak rowerowa, więc wybraliśmy się na nocny wyścig do Sopotu organizowany przez Red Bulla .
Puchar Polski w Piechowicach 19.06.2010 Kolejna edycja Pucharu Polski w maratonach zawitała w końcu w piękne polskie góry. Na zawody udali się Michał, Tomek oraz Oskar, których technicznie wspierał Łukasz i wykonaliśmy plan minimum czyli utrzymanie pozycji liderów w klasyfikacji Elity oraz Juniorów.